My spędziliśmy dzisiejszą sylwestrową noc w niezastąpionym gronie bliskich przyjaciół - nieodłącznych wspólników wypraw, zabaw, gier i przygód. I tak sobie myślę, że różne noworoczne życzenia: szczęścia, spełnienia marzeń, wielu radosnych chwil, itd. nie mogłyby się spełnić bez takich właśnie życzliwych osób wokół nas.
Dlatego życzę wszystkim, aby w tym nowym roku były blisko Was osoby, z którymi możecie się śmiać i płakać. Takie, które będą Wam kibicować w dążeniu do założonych celów, będą źródłem pozytywnej energii, będą Was inspirować. Takie, przy których możecie być sobą, wygłupiać się, bawić i nie martwić o to, co sobie inni o Was pomyślą. Takie, które w trudnych chwilach będą Was wspierać, pocieszać i bezinteresownie pomagać. Takie, bez których nie wyobrażacie sobie nie tylko tego kolejnego roku, ale wielu następnych lat.
Niby dziś jest dzień jak co dzień, a jednak gdzieś w tyle głowy wielu osób snują się podsumowania, plany, postanowienia. Ja właściwie specjalnych postanowień nie robię, ale może powinnam zacząć? Może takie - niby nic konkretnego, ale chciałabym się tego trzymać:
No dobra, życzenia życzeniami, postanowienia postanowieniami, ale pamiętajmy o jeszcze jednym... już za chwilę karnawał czas zacząć! Tak więc...
Miłego dnia!
Marta





