wtorek, 14 stycznia 2014

Mała skrytka na małe skarby

Padał u mnie dzisiaj śnieg. Przez chwilę, niewielki i zaraz wszelki ślad po nim zaginął, ale jednak padał. Nie ma przebacz - idzie zima :(
Jako znany zmarźluch jestem bardzo nieszczęśliwa z tego powodu. Dotychczasowa pogoda bardzo mi odpowiadała. Ale niestety czuję, że już niedługo będę w podobnym nastroju jak rok temu o tej porze.
W bardziej wiosenny nastrój wprawiają mnie hiacynty i kolorowe dekoracje.





Ten pojemniczek z sową na wieczku ma bardzo cenną zawartość ;) Chowam do niego różne wizytówki związane z wnętrzarską blogosferą i sklepami z fantastycznymi designerskimi produktami.
Właśnie mi przyszło do głowy, że chyba nie pokazałam tu nigdy swojej, raczej nietypowej wizytówki. Nadrobię ;)

P.S. przepraszam za jakość zdjęć. Mam wrażenie, że jest coraz gorzej i że blogger coraz bardziej "mieli" fotki. Sprawdziłam wszystkie polecane w sieci rozwiązania i już wyczerpały mi się pomysły, jak sobie z tym poradzić. Zostało chyba radykalne rozwiązanie, czyli ucieczka z bloggera :(((

Miłego dnia!
Marta

sobota, 11 stycznia 2014

Ostatni rzut oka

Jeszcze rano miałam nadzieję, że choinka postoi do połowy stycznia, ale im dłużej siedzę i na nią patrzę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że już nie zdobi i jutro wybije jej godzina. Smuci mnie to, bo lubię wieczory w jej towarzystwie. A jak zniknie choinka i reszta świątecznych ozdób, to zostaną jeszcze co najmniej dwa długie miesiące zanim przyjdzie wiosna. Zwykle ciężko znoszę ten czas, bo jestem już zmęczona ciemnością i mrozami. W tym roku jak na razie brakuje tego drugiego elementu, ale nie mam złudzeń. Do marca na pewno zima zdąży się objawić nie tylko w kalendarzu, ale również pod postacią śniegu i zimna. Na pocieszenie zostaną mi hiacynty i cottonballs.



Teoretycznie choinka może stać do 2 lutego. Ciekawa jestem jak jest u Was. Stoi, czy już rozebrana i wszelki ślad po świętach zaginął? 

Miłego dnia!
Marta

piątek, 10 stycznia 2014

Motto na dziś

Zebrałam ostatnio sporo komplementów nt. naszego mieszkania. Były też słowa mówiące o tym, że nasze mieszkanie wygląda jak z katalogu... taaaa, jasne ;)
To nie wystawa, my tu mieszkamy. W salonie na wielkiej suszarce suszy się pranie, w sypialni na krześle piętrzą się sterty ciuchów, a w łazience kolorowe szczoteczki do zębów zupełnie nie pasują do reszty aranżacji. Z wyglądu różnych kątów nie jestem zadowolona. Chciałabym inaczej, ładniej. Ciągle coś zmieniam, ale perfekcja raczej mi nie grozi. A Wam?


Miłego dnia!
Marta

niedziela, 5 stycznia 2014

Moodboard

Przy okazji świąt było tyle innych rzeczy do pokazania, że się moodbordy nie zmieściły. No to nadrabiam :)
Mi niedziela mija bardzo leniwie, a Wam?


Więcej zdjęć jak zwykle znajdziecie TUTAJ, a od pewnego czasu również TUTAJ. Zapraszam :)

Miłego dnia!
Marta

sobota, 4 stycznia 2014

Totalne wariactwo

Jeszcze nie moje (choć pewne symptomy już występują). Myślę raczej o pogodzie i tym jak reagują na nią moje roślinki. Dziwny to będzie wpis noworoczny, ale tak właśnie wygląda początek stycznia w naszym domu.


Nauczona zeszłorocznym doświadczeniem postanowiłam tym razem dać roślinom szansę na przezimowanie. W przypływie ciepłych uczuć wstawiłam pod koniec listopada większość donic z balkonu do domu. I choć parapetów mamy sporo, to po ich obstawieniu zielenina wszelaką i tak musiałam jeszcze wygospodarować kącik ogrodniczy. Padło na jadalnię, bo tam jest najwięcej światła. W obecnej sytuacji stwierdziłabym nawet, że nadmiar światła. 


Słońce jak oszalałe świeci całymi dniami prosto w nasze okna i choć kaloryfery mamy zakręcone, roślinkom ubzdurało się, że już wiosna. Wszystko puszcza nowe pędy, liście, kwiaty. Malutkie bluszczyki przestały być malutkie, po tym jak w ciągu ostatniego miesiąca prawie potroiły swoje rozmiary. Lawenda i mięta rosną jak szalone. Jak tak dalej pójdzie, będę miała w marcu lawendowe zbiory ;) Storczyk, któremu TUTAJ nie dawałam szans na przeżycie, wypuścił nowe liście i pęd kwiatowy. Nawet rozmaryn cały pokrył się malutkimi, fioletowymi kwiatuszkami. Szaleństwo! 
Inne domowe rośliny doniczkowe też podążają za ogólnym wzrostowym trendem i wypuszczają nowe liście. Skoro w gospodarce stagnacja, to przynajmniej rośliny nadrabiają.





Zima na Wielkanoc, wiosna na Boże Narodzenie - dziwny był ten zeszły rok. A 2014 zapowiada się na równie szalony. Świadczą o tym pelargonie, które pozostawione na balkonie ciągle wypuszczają nowe listki i pięknie kwitną na różowo ;)

Miłego dnia!
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...