Co jakiś czas przychodzą mi do głowy różne przewrotne tytuły postów. Część z nich publikuję, a część zachowuję dla siebie uznając, że może jednak nie wszyscy zrozumieją moje sarkastyczno - ironiczne poczucie humoru. Dziś na warsztat wzięłam słowo 'akcent'. Niby takie niewinne słówko, a jak wrzucić je w wyszukiwarkę, to okazuje się, że 3/4 trafień dotyczy pewnego zespołu disco polo. Załamałam się z lekka, bo bardzo nie po drodze mi z tym nurtem muzycznym, ale po przeczytaniu tytułów piosenek uznałam, że fantastycznie byłoby być królową nocy, tańczącą w deszczu, itp. I te fryzury wokalisty - krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie - no sam sex ;))))
Ale dobra, żarty na bok. Tytuł nudny, bo po pobieżnym prześledzeniu twórczości zespołu poczułam, że prostują mi się zwoje na mózgu i nic ciekawego nie byłam już w stanie wymyślić.
Pokazałam ostatnio kawałek mojego wiosennego salonu. Napisałam, że zmieniłam nieco durnostojki na półce, a potem uświadomiłam sobie, że wcale zdjęć tej półki nie opublikowałam. No to nadrabiam. Chciałam, żeby było wiosennie, stąd zielone butle, kwiatki, ptaszki i świeczki w kolorze poduszek i tulipanów. No i obowiązkowo rower, bo chyba już pora zacząć sezon. Odkurzyliście już swoje rowery? A może jeździcie cały rok niezależnie od pogody, tak jak mój chłop?
Już od dawna szukałam takiego wazonika na cebulki z zamiarem hodowania w nim hiacyntów. Jakoś nigdzie nie mogłam trafić, aż w końcu zupełnie przypadkiem wpadł mi w ręce w ulubionej klamociarni. Okazuje się, że nie tylko kwiat, ale również korzenie mogą być bardzo dekoracyjne.
Miłego dnia!
Marta






