środa, 11 grudnia 2013

Wieczorową porą

Wizyty w Krakowie mają to do siebie, że po kilku dniach spędzonych w tym mieście ciężko jest wrócić do codzienności. A codzienność ma to do siebie, że bywa bardzo intensywna, zwłaszcza w grudniu i czasu na pisanie jakby brak. A grudzień ma to do siebie... no dobra, koniec narzekania ;)
W grudniu lubię światło świec, zimowe dekoracje, zapach pierników, zbliżające się Święta i muzykę z płyty "The time" Możdżera, Danielssona i Fresco (p.s. dostałam ją w prezencie i polecam wszystkim Mikołajom szukającym pomysłów). Zdecydowanie więcej jest rzeczy, których w grudniu nie lubię, ale miało być bez narzekania więc powstrzymam się z tą wyliczanką. Pokażę Wam za to wieczorne klimaty w naszym salonie.



Moja zdolna do wszystkiego siostra wydziergała mi świecznik. A właściwie białe, wełniane ubranko na słoik. Fajnie to wygląda, gdy się zapali świeczkę. Mam też w domu pierwsze choinki. Jak na razie tekturowe i drewniane, ale przecież za dwa tygodnie Święta więc chyba mogę sobie na nie pozwolić. Ta prawdziwa, zielona zgodnie z tradycją będzie u mnie tuż przed wigilią i postoi najdłużej jak się da, ale widziałam już dzisiaj pierwsze stoiska z drzewkami i ciekawa jestem, czy ktoś z Was już kupuje i ubiera?

Obiecuję fotorelację z Krakowa, ale musicie mi dać trochę czasu na przejrzenie zdjęć. Postaram się ogarnąć z tym jak najszybciej, ale wiecie, są sprawy ważne i ważniejsze. A teraz najważniejsze są świąteczne przygotowania ;)

Miłego dnia!
Marta

czwartek, 5 grudnia 2013

Trochę inny wianek

Moja Mama co roku dekoruje dom własnoręcznie robionymi świątecznymi stroikami, ale nigdy nie było u nas tradycji plecenia wianków. Mam na myśli oczywiście wianki świąteczne, bo takie zwykłe, z polnych kwiatków plotłam w dzieciństwie bardzo chętnie i dumnie nosiłam na głowie.
W tym roku postanowiłam pierwszy raz coś samodzielnie w temacie wianków świątecznych wykombinować. Niestety zielonych gałązek nie miałam pod ręką. Pod blokiem żadna choinka nie rośnie, a gdyby nawet, to przecież i tak bym jej nie ogołociła, bo tu hurtowa ilość zielska byłaby potrzebna. Brzozowego zagajnika też brak w okolicy więc i cienkich, giętkich gałęzi nie ma gdzie zebrać. Doszłam więc do wniosku, że to nie będzie nic tradycyjnego i rozejrzałam się po mieszkaniu, zastanawiając co by tu wykorzystać. Mój wzrok padł na górę kartonów po drzwiach do regałów i wtedy mnie olśniło. 


Z kartonów wycięłam kilka obręczy, które skleiłam ze sobą i oplotłam rafią. W ten sposób powstała baza wianka, do której klejem do wszystkich rodzajów powierzchni przykleiłam jedną warstwę pierniczków. Gdy klej wysechł i upewniłam się, że pierniczki nie próbują wybić się na niepodległość, przykleiłam drugą warstwę ciastek w nieco mniejszym rozmiarze. Dodałam też plastry suszonych cytrusów (pomarańcze i mandarynki wysuszyłam kiedyś na kaloryferze). Z efektu jestem całkiem zadowolona, a wianek ma dodatkowe walory - zapachowe ;) Następnym razem będę pamiętała, żeby piekąc pierniczki zostawić więcej sztuk bez dziurek, bo to chyba jedyny mankament.





A Wy robicie wianki świąteczne? Gdybyście chcieli spróbować podrzucam kilka inspiracji. Choinkowe gałązki, bombki, orzechy, szyszki, wstążki, dzwoneczki, a nawet korki od wina i kłębki wełny - wszystko może się przydać. I okazuje się, że świąteczne wianki wcale nie muszą być okrągłe ;)






źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Dzisiejszy post sponsorują literki P i A oraz cyferka 5 :)
A już jutro kolejny post w ramach Projektu Adwentowego. Znajdziecie go wchodząc TU i klikając w cyferkę 6.

Miłego dnia!
Marta

środa, 4 grudnia 2013

Moodboard

Choć w domu pojawia się coraz więcej zimowych dekoracji, to na świąteczne moodbordy przyjdzie jeszcze czas. Dziś motywem przewodnim jest kolor złoty i odrobina orientu. Może dlatego, że od rana świeci u mnie piękne słońce i nastrój mam zupełnie niezimowy?


Więcej zdjęć jak zwykle znajdziecie TUTAJ.

A już jutro moja kolej na przedświąteczny post w ramach Projektu Adwentowego.  Będzie  DIY i trochę pięknych inspiracji. Zajrzyjcie tu jutro - zapraszam :)

Miłego dnia!
Marta

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Gwiazdka z nieba

Jeśli śledzicie doniesienia naukowe, to pewnie wiecie, że kometa Ison, która miała być świetnie widoczna gołym okiem w okolicach Bożego Narodzenia niestety mijając Słońce rozpadła się w drobny mak. A właściwie drobny, kosmiczny pył. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle i teraz trzeba sobie zorganizować zastępczą gwiazdę betlejemską we własnym zakresie ;)
U mnie w domu gwiazdek różnego rodzaju pojawiło się kilka. A tuż przed Świętami będzie jeszcze więcej. Tegoroczne świąteczne dekoracje planuję w nurcie eko z dodatkami w białych i srebrnych kolorach. Zasada ta dotyczy również gwiazd. Są tekturowe, z gałązek brzozowych, drewniane, z dzwoneczków i druciane. Duże i małe, w większości DIY. Dla każdego coś fajnego. 
Oto mała próbka z salonu:


i z przedpokoju:


Podoba mi się ten motyw i pewnie pokażę więcej. Ale mimo wszystko ciągle liczę na jakieś spektakularne zjawisko astronomiczne, bo wszystkie te mizerne wytwory wymiękają przy prawdziwych Gwiazdach.

Miłego dnia!
Marta

niedziela, 1 grudnia 2013

Odliczanie czas zacząć

Dziś pierwszy dzień grudnia i jednocześnie pierwsza niedziela Adwentu. To doskonały czas, żeby zacząć świąteczne odliczanie. Ale żeby nie było tak zwyczajnie Ola z bloga apetyczne wnętrze i Piotr z blogów wnętrzarskich obmyślili projekt adwentowy, do którego zaprosili różne blogerki. Codziennie na innym blogu będzie pojawiał się przedświąteczny wpis. Jestem bardzo ciekawa co fajnego dziewczyny wymyślą. Na pewno będzie kreatywnie i inspirująco. Zdradzę Wam, że w ramach projektu będziecie mogli przeczytać także post przygotowany przeze mnie ;) 


Żeby nie przegapić codziennej porcji inspiracji zaglądajcie TUTAJ. Na pasku bocznym umieściłam również ikonkę, dzięki której łatwo będziecie mogli się przenieść do strony projektu. Pierwszy wpis już jest!

Miłego dnia!
Marta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...