niedziela, 14 października 2012

Coffee time :)

Dzisiejszy wpis zostanie poświęcony moim dwóm słabościom: kawie i skorupom. Kawę nałogowo pijam, a skorupy gromadzę i myślę, że też zaczyna to już być nałogiem. Z pierwszym nie walczę, ale z drugim wciąż próbuję, bo przestrzeń do przechowywania, ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu, jednak nie jest z gumy.

Inspiracją dla tego wpisu był mój nowy nabytek - dzbanuszek na mleko. Nie mogłam mu się oprzeć, zwłaszcza, że kosztował grosze. Przypuszczam, że częściej będzie mi służył jako wazonik, ale dziś dzielnie spełniał przypisaną mu funkcję.


Kubek i półmisek, to prezenty. Dostałam je już jakiś czas temu, ale w końcu przyszła i ich kolej na prezentację na blogu. Podoba mi się ich prosta forma i jasne kolory. Dzisiaj przydały się przy drugim śniadaniu. Pięknie podane smakowało jeszcze lepiej :)



Życzę Wam miłej i leniwej niedzieli. My idziemy dziś na koncert więc lecę się robić na bóstwo ;)

Miłego dnia!
Marta

14 komentarzy:

  1. Przepięknie i na pewno pysznie. Kubek ma tak uroczy kolor, że aż żal by było go nie wykorzystać kilka razy dziennie ;) A nowy nabytek świetny! Jak sama piszesz: może być nie tylko dzbanuszkiem na mleko i to jest sposób na nie-rozciągliwą przestrzeń: przedmioty wielofunkcyjne! ;) A najfajniejsze jest to, że to my wymyślamy im różne dodatkowe zastosowania i nic nas tu nie ogranicza!

    OdpowiedzUsuń
  2. prześliczny pastelowy komplecik:))) no i to serduszko!:) podoba mi się... ale mi smaka narobiłaś tym ciachem i kawką:)
    miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj
    cudowny kubek.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się czasem czuję jak jakiś wyrzutek ;p nie cierpię kawy, jej smaku, a nawet zapachu. Nie zjem nawet cukierka o smaku kawy. Ludzie dziwnie na mnie patrzą jak to mówię ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też chcę taki mlecznik ;-( ja też!

    Co prawda nadałabym mu raczej funkcję wazonu, bo kawy nie pijam, chyba, że pod groźbą śmierci, ale mam słabość do ceramiki udającej papier.

    Owocne te Twoje zakupy ostatnie, oj owocne. Oficjalnie zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też chcę taki mlecznik ;-( ja też!

    Co prawda nadałabym mu raczej funkcję wazonu, bo kawy nie pijam, chyba, że pod groźbą śmierci, ale mam słabość do ceramiki udającej papier.

    Owocne te Twoje zakupy ostatnie, oj owocne. Oficjalnie zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. fuNi!ta - wielofunkcyjność to podstawa! tak było, jest i będzie :)

    maxcom - serducho cynamonowo-kardamonowe, pycha!

    ozierek - kubeczek jest uroczy, to naprawdę doskonale trafiony prezent

    scraperka - ty mi zawsze narobisz apetytu jakimiś pięknymi zdjęciami więc cieszę się, że nie pozostaję dłużna :)

    Fuerto - a najfajniejsze jest to, że ma jeszcze trzech kolesiów z tej samej serii;)

    Egotiste - mój mąż nie znosi smaku kawy i nie weźmie do ust nic kawowego więc wiem o czym mówisz. Ale lubi zapach takiej prawdziwej, świeżo zmielonej i sam mi ją parzy. A chociaż nigdy nie próbował, to wychodzi mu bardzo smaczna:)

    Fotograsia - dziekuję

    EwaWu - też mnie ten "papierowy" kształt uwiódł, nie mogłam się oprzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. ha, ha, też mam taki mlecznik. moja mama mi go niedawno kupiła. uwielbiam stawiać go na stół, gdy częstuję gości kawą, z tekstem: przepraszam, że w kartonie... ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...