poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Drzwi nr 63

Marzec dał mi ostro popalić narzucając bardzo intensywne tempo życia i pracy. Pierwszy tydzień kwietnia też się tak zapowiada, ale potem będzie lepiej. Obiecuję, że wrócę,  będę częściej pisać i przestanę nawalać z tak oczywistymi oczywistościami jak weekendowe zdjęcia pięknych drzwi. Zdjęcia kipią w folderach, a w głowie kipią pomysły na wpisy. Więc jeśli tylko złapię oddech i pojawi się chwila wolnego czasu to drżyjcie narody! Proszę, bądźcie cierpliwi i dajcie mi jeszcze kilka dni.

A teraz czas na nadrabianie zaległości. Zabieram Was znowu do naszych południowych sąsiadów i kolejny raz przenosimy się w czasie o kilkaset lat.

Pilzno / Czechy


Więcej o cyklu przeczytacie tutaj.

Miłego dnia!
Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...