wtorek, 22 marca 2011

Na tropie umywalek

Remont idzie pełną parą. Ściany w łazienkach czekają na zacieranie. Ściana w kuchni już wyrównana. Drzwi do salonu obsadzone. Rura gazowa w trakcie przerabiania. Na położenie czeka ostatnie 25 metrów kabli. Niestety wciąż nie dotarły wejściowe drzwi wewnętrzne i Pan Zdzisio nie może dokończyć równania ścian w przedpokoju. Jest naprawdę nieszczęśliwy z tego powodu.
Był za to wczoraj pan od okna. Wymierzył, zamówił i ma być gotowe do zamontowania w ciągu ok. dwóch tygodni. Pan koniecznie chciał nas namówić jeszcze na jakieś inne gadżety, roletki, parapety, itp. Faktycznie, parapety chcemy wymienić, ale koniecznie na drewniane. Niestety pan miał w ofercie tylko jakieś straszne z tworzywa w okropnych kolorach, albo imitujące marmur, ewentualnie jakieś oklejone fornirem (albo czymś udającym fornir - trudno powiedzieć). Wymieniliśmy więc z Adamem porozumiewawcze spojrzenie i grzecznie, ale stanowczo odmówiliśmy. Ot, taką mamy niezrozumiałą fanaberię - zachciało nam się drewnianych parapetów.
Odbyliśmy też wczoraj prawdziwy rajd po marketach budowlanych w poszukiwaniu umywalek w odpowiednich rozmiarach i rozsądnej cenie. No i fajnie, gdyby jeszcze ładne były. Niestety, jak do tej pory nie znaleźliśmy takiej, która spełniałaby wszystkie trzy warunki. Ale i tak mieliśmy dobrą zabawę. Tylko nie wiem, czemu niektórzy dziwnie się patrzyli, kiedy woziłam po sklepie Adama siedzącego w wózku:) Że niby jak ma się już prawie 30 lat, to nie wypada? A podobno trzeba pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko!
W każdym razie póki co naszymi umywalkowymi faworytami są te dwie (przepraszam za jakość zdjęć, ale tylko takie znalazłam):

Bianca

Roca Rodeo

Nauczeni doświadczeniem z poprzedniego mieszkania, nie chcemy mieć umywalek nablatowych z baterią wychodzącą z blatu. Ciągle mieliśmy na blacie kałużę, no i drewno się niszczyło. Nie chcemy mieć też umywalek montowanych do ściany, ponieważ planujemy zrobić pod nimi szafki. Zrobić, a nie kupić, ale to już inna historia.

Postaram się zamieścić jutro wieczorem zdjęcia z mieszkania, o ile pan Zdzisław pozwoli mi je obfotografować:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...