piątek, 16 sierpnia 2013

Szklana pułapka :)

W mojej spiżarni jest bardzo dużo słoików. Lubię przechowywać w nich jedzenie, bo po pierwsze szczelnie zamknięte dłużej zachowuje świeżość, po drugie wystarczy rzut oka i już wiem, gdzie i ile czego mam, a po trzecie słoiki po prostu wyglądają ładniej niż różnokolorowe opakowania foliowe.
Ostatnio moja kolekcja powiększyła się o małe słoiczki z ceramicznym wieczkiem. Dwa są w kolorze błękitnym, dwa w ciemnoniebieskim. Już wiem, że powinnam była kupić ich przynajmniej dwa razy tyle. Znalazły w nich miejsce suszone kwiaty, które służą m.in. do mieszanek herbacianych i produkcji zapachowej soli do kąpieli.








W samej spiżarni dużo się dzieje. Policzyłam dzisiaj, że mam siedemdziesiąt różnego rozmiaru słoików z przetworami, a jeszcze się na dobre nie rozkręciłam. Zwykle robię po 4-6 słoików na raz, żeby się nie zamęczyć wielogodzinnym mieszaniem w garach i nie sądziłam, że tyle tego się nagromadziło. Czekają pomidory, gruszki, dynia i pewnie coś jeszcze napatoczy się do przerobienia. Poniżej możecie podejrzeć moją mini spiżarnię. Przetwory się nie załapały, bo stoją na niższych półkach, ale widać część słojów, a przecież o nich dzisiaj mowa ;)


12 komentarzy:

  1. oh la la, imponująca kolekcja:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ale masz pieknie tylko pozazdroscic takie spizarni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie! I te małe słoiczki z kwiatami - cudo! Dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  4. wow , ale Ty tego masz! pychota:0 ja mam taką herbatkę prosto z Tajlandii...:) jest niesamowita:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale twoja spiżarnia pięknie się prezentuje!Z chęcią bym spróbowała twoich smakołyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Normalnie zazdroszę takiej spiżarni :-) Przygotowania do zimy pełną parą!

    OdpowiedzUsuń
  7. wow :) chciałabym mieć tyle samozaparcia, żeby regularnie przygotowywać przetwory... ale jakoś nie wychodzi :) może dlatego, że nie mam spiżarni? :) a gdzie ulokowana jest twoja?

    OdpowiedzUsuń
  8. dziewczyny, chyba nie sądzicie, że ja mam jakoś dużo samozaparcia :))) ja leniwa jestem niesłychanie więc te przetwory robię tak trochę przy okazji. Jak mieszam w innych garach to przy okazji pomieszam też jakąś niewielką ilość dżemu, która zapełni ze 4 słoiczki - i tak ziarnko do ziarnka...
    Ula - moja spiżarnia została zbudowana w miejscu, w którym kiedyś były drzwi do kuchni. Schowałam ja za żaluzjowymi drzwiami. Widać je w tym poście: http://fotostwory.blogspot.com/2011/07/kuchnia-bez-kuchenki.html

    OdpowiedzUsuń
  9. cudne te słoiki! ;)
    I jak u Ciebie wszystko ładnie poukładane na swoim miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja spiżarnia robi wrażenie!
    Też jestem miłośniczką zamykania wielu rzeczy w słoikach, ale mnie zaskoczyłaś :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...