czwartek, 17 lutego 2011

Wyrok zapadł... 15 lat

Po trzech miesiącach walki z biurokracją, papierologią i niedoinformowaniem panującym w polskich bankach udało się. Wczoraj podpisaliśmy umowę i staliśmy się "szczęśliwymi" posiadaczami kredytu. Dzisiaj wizyta u notariusza, potem jeszcze pewnie kolejne dwa tygodnie załatwiania niezbędnych dokumentów i będziemy mogli w końcu powiedzieć, że mieszkanie jest nasze.
Myślę, że to dobra pora, aby pokazać, co tak naprawdę kupiliśmy. Mieszkanie było w dobrym stanie, ale wymagało liftingu, zwłaszcza łazienka i ubikacja. Zdecydowaliśmy sie więc iść na całość i zrobić remont prawie generalny, aby urządzić je tak, jak sobie wymarzyliśmy.
Całość przedstawiała się tak.


Poprzedni właściciele - wyburzyli ścianę pomiędzy kuchnią i średnim pokojem zostawiając słupek od strony przedpokoju, na którym trzymały sie wątpliwej urody szafki-pawlacze.

Żółta boazeria w przedpokoju... już jej nie ma. I szafek też:)

Tu będzie nasza jadalnia. Okna wychodzą na południe i mieszkanie jest dzięki temu bardzo jasne.

Kuchnia będzie w zdecydowanie bardziej skandynawskich klimatach.

To największy pokój w mieszkaniu. Z niego wychodzi się na balkon. Tu będzie nasz salon.

A na deser łazienka i ubikacja. Teraz zrozumiecie, dlaczego zdecydowaliśmy sie na remont:)
W łazience na wszystkich ścianach królowały różowawe kafelki z lat 80-tych i fikuśne kafelkowe półeczki. A umywalka była zawieszona tylko troszkę powyżej moich kolan.

No cóż, łososiowa boazeria i brązowawe kafelki z lat 80-tych z motywem a la kropelki wody - tego juz było za dużo. Zdjęcie nie oddaje prawdziwych kolorów tego pomieszczenia.

Tak było, ale prawie już o tym nie pamiętamy, bo wiele z tego nie zostało. Postaram sie w końcu zgrać zdjęcia z aparatu i w następnym poście pokazać postępy prac remontowych. A właściwie postępy w demolce:)

Miłego dnia!
Marta

5 komentarzy:

  1. Można się tylko pocieszyć, że tak jak Zosia i Paweł nie mieliście paskudnych tapet do zrywania.
    Trzymajcie się ciepło i niech remont krótkim Wam będzie.

    Ola Mu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tapetami akurat poszło łatwo :P

    Blog o remoncie... czyli nie spodziewacie się że to szybko pójdzie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli będzie szło w takim tempie jak formalności bankowo-notarialne, to dłuuugi remont przed nami:) Ale mam nadzieję, że niezawodny pan Zdzisio upora się z najgorszym w 2 miesiące, a potem urządzanie i urządzanie... czyli to, co najprzyjemniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przez okno widac najfajnieszy blok na calym osiedlu :) szacun :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie ładne mieszkanko... było.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...