środa, 10 października 2018

Panorama Tatr - czyli moja recepta na szczęście

Jesień jest w tym roku dla nas bardzo łaskawa. Mam nadzieję, że piękna pogoda utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, bo zamierzam wyskoczyć w góry i tak jak w zeszłym roku o tej porze podziwiać niesamowite kolory, jakimi raczy nas przyroda.

Postaram się przywieźć ładne fotki, ale póki co dzielę się z wami kilkoma kadrami z Tatr.

Tatry

Do Zakopanego pojechaliśmy w drugiej połowie sierpnia. Nie mieliśmy dużo czasu na wędrówki - raptem przedłużony weekend. Chciałoby się nawiązać do słów cezara Julka i powiedzieć "przybyłam, zobaczyłam, zwyciężyłam", ale muszę przyznać sama przed sobą, że moja ogólna kondycja  pozostawiała wiele do życzenia i z tym zwycięstwem (zwłaszcza nad własnymi słabościami) to tak nie najlepiej mi poszło. Najbardziej we znaki dały mi się problemy z kolanem, które wykluczyły mnie z porządnej wysokogórskiej wspinaczki.  Kiedyś zostanę cyborgiem i zafunduję sobie porządny tytanowy staw, ale póki co, żeby zobaczyć najwyższe szczyty musiałam zadowolić się półśrodkami i wykorzystać dobrodziejstwo istnienia innych maszyn. W końcu od czego jest kolejka na Kasprowy Wierch!

Nie wiem jak to działa, ale gdy jestem w wysokich górach i jak okiem sięgnął widzę tylko szczyty, niebo i niesamowitą grę świateł, to jestem w stanie zupełnie się wyłączyć, zresetować i nie myśleć o niczym. Po prostu patrzę i trwam w zachwycie. Jestem tu i teraz. Nie istnieją żadne problemy, żadne plany. Jedni nazywają to nirwaną, inni mówią, że to "nothing box". Jak zwał, tak zwał - dla mnie to po prostu moment, gdy czuję się szczęśliwa i wdzięczna.

Zdjęcia nawet w małej części nie są w stanie oddać, jak było pięknie. Ale dzielę się nimi z wami, bo może dzięki temu wy też pomyślicie sobie o jakiś chwilach, gdy czujecie się wyjątkowo szczęśliwi (swoją drogą ciekawa jestem, co to za momenty). 

Wprawne oko miłośników Tatr dostrzeże tu m.in. Czerwone Wierchy, Świnicę, Liliowe, Kasprowy Wierch, Giwont, Hruby Wierch, Krywań, Małołączniak, Bystrą, Smreczyński Wierch...

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry

Tatry


Jeśli jeszcze nie macie planów na weekend, to zaplanujcie jakąś wycieczkę w teren. Nie ważne czy wybierzecie góry, las, czy jeziora. Cieszcie się przyrodą, pogodą i łapcie piękne chwile w miłym towarzystwie. Ja swoimi jesiennymi momentami na pewno będę dzielić się na Instagramie więc zapraszam was do śledzenia profilu. A migawki z naszych poprzednich tatrzańskich wypraw możecie podejrzeć m.in. TU i TU.

Miłego dnia!
Marta

3 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...