niedziela, 14 kwietnia 2013

Gleboterapia

W kontekście poprzedniego posta chciałam dodać, że lubię swoją pracę, ale zdecydowanie nie lubię, gdy przez dłuższy okres mam jej za dużo. A ostatnio jest to zdecydowanie za dużo i już ledwo zipię. Chciałoby się móc pracować mniej i mieć więcej czasu dla siebie, dla przyjaciół, na przyjemności. Niestety trzeba z czegoś żyć, spłacać kredyt, itp. A czas ucieka. Szkoda, że nie da się odwrócić proporcji...

Domek z ogródkiem ciągle pozostaje w sferze marzeń, ale może na starość się dorobię. Wtedy prawdopodobnie zostanę babcią-zielarką :) A póki co zielskiem obsadzam balkon i parapety. Niestety z powodu wiosny, która zabalowała gdzieś i spóźniła się prawie miesiąc, zmuszona byłam wstrzymać balkonową hodowlę. A właściwie nie tyle wstrzymać, co rozpętać ją w chałupie. I posiałam. I podlewałam. I rośnie. I w planie mam dalsze sadzenie, bo jeszcze masa nasionek czeka na swoją kolej.





Na potęgę rośnie szczypiorek, dziarsko radzi sobie maciejka i nieśmiało pnie się oregano, rukola i lawenda. Do tego próbuję wyhodować awokado i rozmnażam porosty, które zostały nieco przetrzebione przez zimowe mrozy (byłam bezwzględna i przetrzymałam je całą zimę na balkonie). Na okiennym parapecie bujnie rośnie bazylia, mięta i tymianek, czyli mój kuchenny zestaw must have. Jak tylko zrobi się cieplej, zamierzam poszerzyć ziołowy asortyment i wyeksmitować go na balkon. Stoi tam już  regał, na którym ulokuję hodowlę i będę mieć dzięki temu zieloną, pachnącą ścianę.





Grzebanie w ziemi nie robi dobrze moim dłoniom, ale chyba robi dobrze głowie. Lubię to więc oprócz siania przesadziłam część kwiatków, a część mam w planie jeszcze rozsadzić. Na zmiłowanie czekają też skrzynki balkonowe. W tygodniu na pewno nie dam rady nic z tym zrobić, ale jest plan na przyszły weekend. Tylko na co się zdecydować. Może bratki? 

A jak u was? Sadzicie coś?

Miłego dnia!
Marta

9 komentarzy:

  1. Cześć Marta wszystko rośnie pięknie, ja już też mam sadzenie za sobą, bazylia idzie ładnie ale tymianek jest dość oporny. Zapraszam do mnie na relacje foto. Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo Kochana! niezła kolekcja ziółek :) U mnie na razie tylko szczypiorek, tymianek i rozmaryn :) Na balkon planuję wkrótce dać bratki. Więcej w tym roku chyba tu nie będę szaleć, bo przecież ogród czeka!
    Jestem ciekawa tej Twojej plantacji na balkonie :) oby tylko pogoda w końcu odpuściła!
    Relaksacyjnej niedzieli życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny zielnik:) dobrze, że wiosna już przyszła i można nie tylko być ogrodnikiem domowym;) Można szaleć już w ogródkach;) Pozdrawiam bardzo wiosennie;)
    P.S. U mnie cieplutko i słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Martuniu ja też posiałam te wszystkie zioła które pachną i cieszą oko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownie !! i mnie gleboterapia pomaga na wszystko :) dziś idę do grabi :)) a jutro będę jak zwykle leczyć zakwasy :)) Pozdrowionka Martuś i tak trzymaj !!

    OdpowiedzUsuń
  6. Och i ja już się nie mogę doczekać na gleboterapię, choć ciągle w tyłach jestem. Narazie posprzątąłam balkon po zimie. Ja nie szaleję w tym roku - posadzę tylko surfinie, komarzyce i może jakieś ziółka... Pięka hodowla u Ciebie i jak wszystko pięknie rośnie. Tfu, tfu - żeby nie zapeszyć :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie rośnie. Jestem ciekawa, jak Ci urośnie awokado. Za każdym razem, kiedy już dohoduję piękną roślinkę, nagle liście opadają i wszystko usycha.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała plantacja - trochę pracy a później zbiory, to dopiero frajda:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz już nezłą kolekcję roślinek.ja dopiero zaczęłam zabawy z zielem :) póki co bazylia jedynie puszcza listki, reszta w fazie aklimatyzowania sie w ziemi :)
    A na balkon może stokrotki?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...