W tym roku Św. Mikołaj popełnił niezły falstart, ale zdecydowanie nie będę protestować:) Niespodziewanie dostałam wczoraj cztery fantastyczne gąsiory, dwie stare walizeczki, żeliwną wagę z odważnikami i komplet uroczych, maleńkich, ręcznie malowanych filiżaneczek art deco. Po raz kolejny okazało się, że warto pomagać przyjaciołom, zwłaszcza przy sprzątaniu piwnicy w mieszkaniu po babci ;)
Oczywiście nie mogłam wytrzymać i gąsiory już dumnie prezentują się na parapecie w jadalni. Myślę, że będą doskonałą bazą do zimowo-świątecznych dekoracji. Tak więc siedzę sobie przy stole, popijam kawkę z cynamonem, kardamonem i wanilią i delektuję się jej smakiem oraz nową aranżacją na parapecie.
Zgodnie z założeniami z poprzedniego posta, wykorzystałam naturalne dekoracje - orzechy, modrzewiowe gałązki. Zmajstrowałam nawet drucianą gwiazdkę, która oplotłam rafią. Na razie wisi na butli, ale pewnie jeszcze nie raz zmieni lokalizację.
Kalendarza adwentowego jednak nie popełniłam. Ilość fantastycznych pomysłów i inspiracji tak mnie przytłoczyła, że nie mogłam się zdecydować. W zamian za to zrobiłam sobie świecznik. Wykorzystałam skrzyneczkę po winie i białe, ażurowe osłonki. Dziś pierwsza niedziela adwentu więc powinna się palić jedna świeczka.
Te białe osłonki na świeczki natchnęły mnie, żeby dzisiaj nie pić porannej (a właściwie południowej) kawy w kubku, jak to zwykle robię. Postanowiłam wyciągnąć jedną z moich ślicznych filiżanek, która jakoś mi podpasowała wzorkiem. Filiżanka dopiero kilka dni temu została wypakowana z przeprowadzkowego kartonu. Niezłe mam tempo, nie ma co :) A najgorsze jest to, że u rodziców ciągle jeszcze stoi kilka paczek czekających od półtora roku na przywiezienie i rozpakowanie. Może kiedyś się uda...
Poznajecie wazonik?
Miłego dnia!
Marta
nie mam szans na obejrzenie twoich zdjęć bo tylko tekst mi się pokazuje ale już zobaczyłam szyje od butelek, więc wiem o czym piszesz ;))
OdpowiedzUsuńu mnie tez jedna świeczuszka od rana i nie martw się, ja niektóre kartony rozpakowywałam po... 5 larach od przeprowadzki ;))
buziaki!
:) to wyże to ja - ula jak kończyłam pisać komentarz otworzyło się zdjęcie z adwentową dekoracją, kochana mam takie same tylko że trzy:(uwielbiam je za ażurkowy wzorek na stole ;))
OdpowiedzUsuńbuźka !
Ale cudności wyszperaliście w tej piwnicy! Zazdroszczę :)
OdpowiedzUsuńPiękne!
Super to wszystko wygląda - też bym chciała mieć takich znajomych jak ty co chomikują takie piękne rzeczy w piwnicy czy na strychu
OdpowiedzUsuńA gdzie ta piwnica??:-))świetne łupy!pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńgąsiory świetne! przyjaciele to jednak skarb ;P
OdpowiedzUsuń