sobota, 27 czerwca 2015

Ale to już było - Magia farby tablicowej

Dziś pierwszy dzień wakacji, co oznacza, że spóźniłam się o kilka dni z wpisem z serii "Ale to już było". Jak przeczytacie pierwszy akapit artykułu, który kiedyś opublikowałam w Zwierciadło.pl, to zorientujecie się dlaczego ;) Jednak nie przejmuję się tym za bardzo, bo wydaje mi się, że moda na farbę tablicową od kilku lat nie mija więc temat wciąż jest aktualny.


---
Koniec roku szkolnego coraz bliżej. Dzieciaki odliczają już dni i godziny do wakacji. Część dorosłych zapewne nadal próbuje wymazać z pamięci szkolne lata, ale są i tacy którzy z rozrzewnieniem  je wspominają. I pewnie właśnie tacy sentymentaliści zapoczątkowali modę na wykorzystanie we wnętrzach mieszkalnych farby do tablic.

Najpopularniejsza jest czarna, ale w sklepach dostaniecie również kolor ciemnozielony. Po powierzchni pomalowanej taką farbą można do woli pisać kredą, zupełnie jak w szkole. Tylko co właściwie przemalować?
Moja pierwsza myśl, to oczywiście ściana. Tablicówka sprawdzi się doskonale w pokoju dziecinnym. Jak niektórym wiadomo, dzieciaki z niezbadanych przyczyn uwielbiają malować po ścianach. Teraz będą mogły robić to bezkarnie, a na dodatek taka twórczość jest łatwa do usunięcia. Gdy się znudzi, wystarczy wilgotna szmatka.

Ponieważ niektórzy twierdzą, że należy pielęgnować w sobie dziecko, warto dać szansę również dorosłym na pisanie po ścianach i pomalować jedną w kuchni lub jadalni. Można na niej zapisywać ulubione przepisy lub listę rzeczy do kupienia przy najbliższej wizycie w sklepie.

Ciekawym pomysłem jest pomalowanie drzwi. Dzięki takiemu zabiegowi na przykład na drzwiach wejściowych można zapisywać ważne rzeczy, o których trzeba pamiętać wychodząc z domu. W ten sposób niczego się nie zapomni. Można również umieścić w tym miejscu jakąś sentencję, która będzie nam towarzyszyć przez cały dzień, albo ciekawym zdaniem lub rysunkiem w oryginalny sposób powitać gości.

Jeśli przeraża cię malowanie na czarno takich dużych powierzchni i boisz się, że w mieszkaniu zrobi się zbyt ciemno, wykorzystaj farbę w skali mikro. Doskonale sprawdzi się pomalowana nią tablica na zapiski umieszczona w przedpokoju, na której zapiszesz ważne informacje, daty lub kilka miłych słów skierowanych do innych domowników.

Każdy z nas ma pewnie pojemniki, w których trzyma różne skarby. One również nadają się do przemalowania. Można potem opisać dokładnie, co jest w środku i nie tracić czasu na poszukiwania zaginionej „igły w stogu siana”.

Kucharzom polecam pomalowanie kuchennych pojemników na przyprawy, a miłośników prac ogrodowych zachęcam do pomalowania tablicówką doniczek. Dzięki temu w łatwy sposób można opisać jaka roślinka została w nich zasadzona i nic się nie pomyli.

Zarówno w wykorzystaniu farby do tablic, jak i w pisaniu po niej panuje pełna dowolność. Zapomnijcie o trudnych wzorach i gramatycznych rozbiorach zdań. Tu liczy się kreatywność przypominająca wieczne wakacje.







Artykuł znajdziecie również tutaj.

Miłego dnia!
Marta

7 komentarzy:

  1. A tak... mamy kawałek ściany w kuchni pomalowany farbą tablicową. Nie dość, że wygląda świetnie będąc kontrastem dla pozostałych białych ścian to jeszcze rozwija kreatywność naszego trzylatka, gdy chwyta do rąk pudełko z kolorową kredą :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ściana z tablicą to jest to . Kuchnia pokoje dzieci. Do tego doniczki i inne pojemniczki. Super wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wygląda pomalowana ściana tablicową farbą. Już od jakiegoś czasu mnie zachwyca :)
    Piękne inspiracje :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kocham tablicówkę i takie zdjęcia mogłabym oglądać godzinami, pozdrawiam niedzielnie http://thirdfloorno7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. tablicówkę uwielbiam w każdym wydaniu :) a kuchnia z pierwszego zdjęcia magia! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteśmy za! :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tablicowa chyba się nie znudzi! :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...