sobota, 6 maja 2017

Majówkowe spotkanie z dobrym designem w tle

Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie wyjechaliśmy nigdzie dalej na majówkę. Trochę nie mogliśmy się zdecydować, co do kierunku. Trochę nie miałam głowy, żeby coś ogarnąć. Trochę dlatego, że niektórzy musieli iść w czwartek i piątek do pracy. A trochę, a może nawet głównie dlatego, że prognozy pogody nie brzmiały zachęcająco. Wiatr, deszcz i 7 stopni są zdecydowanie zbyt odległe od mojej comfort zone.
Nie oznacza to jednak, że całą majówkę siedzieliśmy w domu i się nudziliśmy, o nie! Był czas dla rodziny i przyjaciół. Był spacer po lesie. Była wycieczka rowerowa z burzą w tle. Była też imprezka w Kuchni Spotkań IKEA. I to nie byle jaka, bo kinderbal więc sami rozumiecie - wymagający klient ;)



To nie był mój pierwszy raz w Kuchni Spotkań. Być może pamiętacie jak wspólnie z kilkoma blogerkami zorganizowałyśmy tu kiedyś spotkanie wigilijne. Wtedy rządziłyśmy się na dole, w mniejszej przestrzeni. Natomiast dzisiaj chciałabym wam pokazać kilka ujęć z wnętrza na piętrze, przeznaczonego dla większych grup gości. Nie, to nie jest żaden wpis sponsorowany. Po prostu spodobała mi się aranżacja, zwłaszcza części jadalniano - kanapowej. 

Ależ tu jest przestrzeń! Na środku króluje wielki biały stół, przy którym zmieszczą się wszyscy krewni i znajomi królika. Właściwie jest to kilka zestawionych ze sobą stołów, co daje możliwość innego ich ustawienia, a nawet wydzielenia oślej ławki dla niejadków, którzy nie zasłużyli na deser ;)
Na jednej ze ścian obok stołu ustawiono szafki kuchenne, które idealnie powielają kolorystykę stołu i krzeseł. Stanowią one coś w rodzaju kredensu i nieźle wkomponowują się w stylistykę jadalni. 

Fantastyczna jest część wypoczynkowa. Kanapy składające się z mniejszych modułów pozwoliły na stworzenie miksu wzorów i kolorów. Wszystkie jednak trzymają spójną stylistykę utrzymaną w odcieniach szarości, niebieskości i szałwiowej zieleni. Całość ożywiają musztardowe poduszki i kolorowe stoliki kawowe. Te same kolory i geometryczne wzory znajdziemy również na zasłonach okiennych i dywanach. 
Wisienkę na torcie, jak dla mnie, stanowią lampy. Naliczyłam 7 różnych rodzajów abażurów, a mimo to nie ma wrażenia chaosu i nadmiaru. Wszystko dlatego, że tak naprawdę lampy są tylko w dwóch kolorach: bieli i naturalnego bambusa. Są również zbliżone do siebie kształtem. Moim zdaniem to właśnie te bambusowe abażury nadają wnętrzu charakteru i zarazem przytulności. Chociaż muszę przyznać, że gdy widziałam je w sklepie, to tak bardzo skojarzyły mi się ze stylem boho, że chyba nie wpadłabym na to, żeby zestawić je z takimi meblami jak tu. Jestem bardzo na tak, a wy?












Teoretycznie miałam pisać tylko o części jadalniano-wypoczynkowej, ale muszę pokazać wam jeszcze królestwo dzieciaków. Wielka sala pełna zabawek. Byłam świadkiem, że mali testerzy ocenili to miejsce bardzo wysoko. No dobrze, ale co tu nadzwyczajnego, zapytacie? Lampy, lampy i jeszcze raz lampy! Cały industrialny sufit obwieszony delikatnymi, białymi chmurkami. Może jestem nieobiektywna, bo mam tę lampę w dużej wersji u siebie w salonie, ale w wysokim wnętrzu i w licznym towarzystwie wygląda naprawdę świetnie No i ten kontrast zwiewnych lamp, z betonowym sufitem - dla mnie super.


Kiedy za oknem przewalały się czarne chmury i wiatr urywał głowę, a ja siedziałam z przyjaciółmi w takim fajnym wnętrzu z kubkiem gorącej kawy i miską truskawek, pomyślałam, że wcale nie żałuję, że nigdzie nie wyjechaliśmy. Wreszcie był czas, żeby ze sobą pobyć, żeby się nagadać, żeby poszaleć z dzieciakami. Fajnie, że są miejsca, które takie spotkania ułatwiają. 

A jak wam minęła majówka? Kto wyjeżdżał, a kto siedział w domu? Trafiła wam się pogoda pod zdechłym Azorkiem, czy może jednak słońce się do was uśmiechnęło? Zwiedzaliście? Leniuchowaliście? Dajcie znać w komentarzach.

Miłego dnia!
Marta

3 komentarze:

  1. Ja byłam w plenerze i pomimo wiatru, deszczu, zimna i odrobiny słońca udało nam się pogrillować, pogadać i nasycić towarzysko. Dobrego designu było trochę mniej ;-) ale moje patchworki spełniły swoje zadanie okrywając nasze jestestwa :)

    Świetne miejsce i naprawdę super stylówa. Prosto i ciekawie. Ikea jednak potrafi. Faktycznie te pierzaste lampy wyglądają świetnie na betonowym suficie.

    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i taką majówkę to ja rozumiem :) Przepiękne wnętrza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Majówka spędzona w super towarzystwie :) Zła pogoda nie oznacza nudę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...