niedziela, 14 grudnia 2014

Sposoby na leczenie i wyniki mikołajkowego konkursu

Przez cały weekend w warszawskim Soho Factory odbywa się Slow Weekend. Jeszcze dziś do 20 możecie tam zajrzeć! W trakcie tej imprezy można odwiedzić stoiska ze zdrową żywnością, kupić oryginalne ciuchy, torby i biżuterię od rodzimych twórców, zaopatrzyć się w książki dla dorosłych i dzieci, a także znaleźć wspaniałe dodatki do domu. Brzmi dobrze, prawda? 
Mało brakowało, a choroba wykluczyłaby mnie z tego wydarzenia. Postanowiłam jednak ubrać się ciepło i jechać porozsiewać trochę zarazków ;) Zwłaszcza, że była to okazja do spotkania z Olą. Oczywiście, że zrobiłam zakupy na stoisku decorOlki. Są tam same cuda i trudno mi było się zdecydować. Ale po tym jak pół poprzedniego wieczoru zajęło mi złożenie jednej bombki z origami, postanowiłam się poddać i kupić u Oli wersję ceramiczną.





Torcik i gazeta to też zakupy z Soho. I w taki właśnie sposób się dzisiaj leczę :)))

A teraz wiadomość, na którą czeka ta część z Was, która mieszka w okolicach Warszawy i wzięła udział w zabawie mikołajkowej. Ciężar konkursu przeniósł się na facebooka, ale wyniki ogłaszam w obu miejscach. 

I tak oto na warsztaty, podczas których będziemy pleść świąteczne wianki (i nie tylko), zapraszam 


Gratuluję i do zobaczenia!

A was wszystkich zapraszam do odwiedzenia strony organizatora warsztatów, czyli  Kształtowni. Zwłaszcza, jeśli tak jak ja lubicie ceramikę. A jeśli mielibyście ochotę samodzielnie pobabrać się w glinie, to tym bardziej koniecznie zajrzyjcie ;)

Miłego dnia!
Marta

18 komentarzy:

  1. zgadzam się z tobą złożenie tej bombki origami niewykonalne hehe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet wykonalne, ale łooo matko, ile mi to czasu zajęło!

      Usuń
  2. Hej Martuś :) cudne są te bombeczki i tez o nich myślałam! :) fajnie, ze się spotykałyście :) zdrówka dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie spotkania zawsze są miłe :) a bombeczki są świetne

      Usuń
  3. Zazdroszczę Wam tej Warszawy, macie tyle świetnych targów i wydarzeń...
    Może w przyszłym roku zamiast zazdrościć zorganizuję coś sama we Wro, bo się nie doczekam ;) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, jak będziesz coś organizować, to ja przyjadę! Nie ważne co, jadę w ciemno, bo jak Cię znam, to na pewno będzie świetnie :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia!
    Bombki są śliczne! :)
    Na KukBuk czekam, mam nadzieję, że jutro dotrze :)
    Gratuluję zwyciężczyni i życzę udanej zabawy podczas warsztatów!
    A Tobie Martuś dużo zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KukBuk doszedł? jak go czytam mam ochotę od razu wypróbować wszystkie przepisy ;)

      Usuń
  5. ja znów uziemiona z małym bo chorował.. :(( w tym roku nie było mi dane z róznych powodów odwiedzic rzadnych targów.. moze to los przesadziło tym zebym nie wydała za duzo kasy? ;) bombki od decorolki znam .. macałam bo miałam do sesji pieknie Jest i są piekne az załuje ze nie mam czarnych i złotych ozdób ;) białych mam juz duzo dlatego nie zostawiłam sobie nic.. ale wczesniej kupiłam u niej białoczerwone ;)) kuruj sie :D a tor wyglda obłednie.. chyba musze sobie zrobic ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w tym roku na choince srebro, biel i odrobinka złota więc bombki od Oli idealnie się wpasowały

      Usuń
  6. gratulacje dla zwyciężczyni! :)
    mmmm bombki i ciacho :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ te bombeczki są cudne! a ciacho....mmmm... smaka narobiłaś a tu pusto w lodówce ;)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ubrałam dziś choinkę i żałuje, że jeszcze ze dwóch więcej nie kupiłam :)

      Usuń
  8. Ja w pierwszej chwili myślałem, że bombki to śmietana, ale facet ma prawo się nie znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, jestem w trakcie remontu i mam taką samą klepkę na podłodze dlatego mam pytanie czy Twoja była lakierowana bielonym lakierem? mój parkieciarz sceptycznie podchodzi do mojego pomysłu, a ja chciałabym schłodzić kolor właśnie w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam lakieru bo na pewno po jakimś czasie zżółknie (wiem z doświadczenia).
      My bieliliśmy podłogę ługiem, a następnie zabezpieczyliśmy ją specjalnym białym olejem (ługu nie można lakierować, bo te chemie się "gryzą"). Na początku podłoga jest bardzo matowa, ale potem staje się jakby satynowa. Teraz co jakiś czas myjemy podłogę wodą z dodatkiem bielącego mydła. Wszystkie te specyfiki oferuje Flugger. Od czterech lat nic nie zżółkło więc mogę śmiało polecić tę metodę. Zwłaszcza, że ług dodatkowo utwardza i zabezpiecza drewno.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...