sobota, 11 lutego 2017

Kuchnia, słońce i cyborgi

Żyję, ledwo co prawda, bo już drugi tydzień nie mogę uporać się z okropnym zapaleniem zatok i kaszlem, ale żyję. Nie wciągnęła mnie czarna dziura, nie porwało ufo, nie potrąciła kolumna rządowych samochodów. Po prostu masa innych zadań i choroba skutecznie zepchnęły blogowanie na dalszy plan. Mea culpa. Ale żebyście o mnie zupełnie nie zapomnieli, wpadam z kilkoma słonecznymi fotkami z naszej kuchni i jadalni. 

Też tak macie, że jak wychodzi słońce, to od razu robi się radośniej na sercu, życie jakieś fajniejsze, ludzie milsi i ładniej wokół? Ja mam chyba w środku wbudowane panele słoneczne i ładuję swoją energię w promieniach słońca. Może to dlatego zupełnie nie przeszkadzają mi letnie upały, a zimowa szaruga mnie wykańcza? Wydało się - jestem cyborgiem ;)))









Dziś nie będę się bardzo rozpisywać, bo choroba wyprostowała mi chyba zwoje na mózgu i jakoś ciężko mi idzie klecenie sensownych zdań. Mam nadzieję, że wy trzymacie się zdrowo i korzystacie z uroków zimy. Ja osobiście wolałabym korzystać już z uroków wiosny, ale niech wam będzie - jeszcze dwa tygodnie (czyli do końca ferii zimowych ostatnich województw) jakoś wytrzymam. 
A potem: wiosno napier...aj!!!

Miłego dnia!
Marta

5 komentarzy:

  1. Zima jakoś mi nie przeszkadza, nawet ostre mrozy tej zimy jakoś nie dały nam w kość. Jednak tak jak Ty mam panele słoneczne, wystarczy kilka promieni słońca i od razu chce mi się wszystko "bardziej" ;) Podoba mi się u Ciebie, tak ciepło i domowo

    OdpowiedzUsuń
  2. Łączę się w bólu chorowania. U nas od Bożego Narodzenia ciągle ktoś... masakra! Wypatruję wiosny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowiej Marto, ja też mam dość zimy i pragnę wiosny :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. promienie słońca są najpiękniejszą dekoracją domu. trzymaj się. zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiosna już coraz bliżej, a w twojej kuchni już ją widać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...